Jakie chwyty marketingowe wykorzystują eksperci od lojalności w programach, aby uczynić je jeszcze lepszymi? O tym dowiesz się z dzisiejszego wpisu.

1.      Przewaga na starcie

Wykładowcy uniwersyteccy i eksperci w zakresie szeroko pojętego marketingu –  Joseph C. Nunez i Xavier Drèze – przeprowadzili badania, z których wynika, że łatwiej jest nam zacząć zbierać punkty, jeśli już otrzymaliśmy kilka na starcie, dzięki temu jest mniejsza bariera wejścia.

Kiedy chętniej dołączymy do programu? Gdy otrzymamy kartę z 8 pustymi miejscami na punkty, by po uzbieraniu wszystkich 8 odebrać nagrodę? Czy może wtedy, gdy dostaniemy kartę z 10 miejscami, ale 2 z nich będą już zapełnione? O 15% więcej osób chętniej zacznie zbierać punkty, gdy otrzyma kartę z wypełnionymi pierwszymi polami. Bo dzięki temu myślą, że są bliżej upragnionej mety.

Podobnie trik ten działa w Programie 5.10.15. Przystępując do Klubu 5.10.15., otrzymujemy na wstępie 30% rabatu. Warto dodać, że te dodatkowe punkty i rabaty to jednak nie tylko zachęta, ale także rodzaj podziękowania za to, że jesteśmy.

2.      Para korzyści

Emocje rządzą nami w wielu sytuacjach. Przywiązują mocno nie tylko do osób, ale i rzeczy, odpowiadają za wybory życiowe – te drobne, codzienne, jak i te większego kalibru. Zatem dobry program lojalnościowy musi wziąć je także pod uwagę.

Dla przykładu uczestnicy Programu AiOLI Cantine Bar Café Deli po uzbieraniu określonej liczby punktów zobaczą pizzę swojego autorstwa w menu restauracji. Co więcej – jeszcze mogą na tym zarobić! W ten właśnie sposób korzyści emocjonalne łączą się z racjonalnymi. O tej parze benefitów przeczytasz w naszym poprzednim wpisie.

3.      Grywalizacja

Kolejny skuteczny zabieg to karmienie ego, które uwielbia rywalizować i wygrywać. Dlatego wiele programów lojalnościowych proponuje poziomy, jakie musimy osiągnąć, aby cieszyć się jeszcze większą liczbą korzyści.

Dzięki temu wielu uczestników po otrzymaniu srebrnej karty dąży do osiągnięcia złotej, a następnie platynowej i tak dalej. Z tego schematu chętnie korzystają linie lotnicze. Kto nie chce mieć wyższego statusu, który pozwoli mu oczekiwać na samolot w VIP roomie i wejść na pokład bez kolejki, przed wszystkimi? Brzmi okrutnie? Na pocieszenie dodamy, że to właśnie ego pcha nas do przodu, sprawia, że się rozwijamy.

4.      Punkty za opinie

Jeśli jakaś czynność kosztuje Cię niewiele wysiłku, a możesz w zamian zyskać coś więcej, czy skorzystasz z takiej opcji? Raz na jakiś czas wrzucenie w sieć opinii czy udostępnienie treści znajomym w zamian za otrzymanie punktu w programie lojalnościowym to niezły pomysł. Korzysta z niego np. Medicover, który przyznaje kotyliony za wystawienie opinii o wizycie u lekarza. Chociaż wśród programów to jeszcze novum, warto już teraz ten trend zasygnalizować. Nagradzanie nie tylko za kupowanie stanie się w niedalekiej przyszłości standardem, o czym będziemy z pewnością pisać.

5.      Członkostwo grupowe

Tyle się mówi o indywidualizmie, ale niektórzy z nas pewne czynności wykonują głównie w grupie. Pamiętają o tym i wykorzystują to twórcy programów lojalnościowych.

Na przykład uczestnictwo w WIZZ Discount Club zapewnia pasażerom linii lotniczych Wizz Air specjalne zniżki, gdy podróżują w grupie. Jeśli jesteś w programie, aż do pięciu Twoich towarzyszy podróży, nienależących wcale do klubu, kupi bilety w niższych, klubowych cenach! Tak więc w grupie raźniej i taniej.

*

Czy chcesz dodać coś od siebie? Jeśli uważasz, że coś pominęliśmy, koniecznie podziel się swoimi uwagami w komentarzach.