Czy dotarł do Ciebie news o benzynie pachnącej wanilią i maliną, dzięki czemu tankowanie paliwa staje się przyjemniejsze? To żart primaaprilisowy, o którym napisano na jednym z portali. Ale to, że słuchanie muzyki decyduje o tym, jak odbieramy smak piwa, dowcipem już nie jest. Jak to możliwe? O tym, jak zmysły wpływają na nas podczas szeroko pojętej konsumpcji pisze Brand Manager Agencji Freebee Patrycja Ogrodnik w najnowszym wydaniu „Shopping Center Poland Magazine”. Przykłady są dość nietypowe!

Słuch i smak

Pewien belgijski browar uwarzył portera z dodatkiem Earl Greya we współpracy z brytyjskim zespołem The Editors. Brzmienie ich muzyki doskonale pasuje do smaku piwa, co dowiodły badania. Badanych podzielono na kilka grup. Osoby, które piły złoty trunek, słuchając utworu wspomnianego zespołu, lepiej oceniły smak piwa, a także uznały je za mocniejsze. O tym, jak wyglądał eksperyment, dowiesz się z najnowszego „Shopping Center Poland Magazine”.

Dotyk

Badacze ze Szwecji dowiedli, że zakazanie dotyku klientom może wpłynąć na zwiększenie sprzedaży… Dlaczego? Zadziałała tu zasada niedostępności, czyli krótko mówiąc: zakazany owoc smakuje lepiej. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

O samej regule niedostępności przeczytasz TUTAJ.

Zapach

DiGiorno – marka mrożonej pizzy – podczas trzech przyjęć przeprowadziła badania, z których wynikło, że już samo oczekiwanie na pizzę daje znacznie więcej radości niż jej konsumpcja. Więcej o tym badaniu, gdzie główną rolę odegrał zapach włoskiego specjału, dowiesz się z „Shopping Center Poland Magazine”.

Wzrok

Kolor, który kojarzy się z wojną, skutecznie zniechęca do palenia. Dzięki tej wiedzy rząd australijski nakazał używania go na opakowaniach papierosów. Więcej o tym przeczytasz TUTAJ.

Eksperymentowanie ze zmysłami

Bodźce odbierane przez nasze zmysły nie tylko wpływają na nasz nastrój, ale także na siebie nawzajem. Im więcej ich zaangażujemy, tym intensywniej będziemy odbierać świat zewnętrzny. Czasami warto pobudzić zupełnie inne zmysły, niż te, które wydają się oczywiste dla promocji konkretnego produktu. Można też zabronić „używania” danego zmysłu, by zmotywować klientów do działania.

Wniosek? Warto testować, badać, eksperymentować. Ale należy też pamiętać – co podkreśla Philip Kotler – że komunikaty i bodźce, które odpowiadają postawom i przekonaniom konsumenckim, są szybciej i łatwiej zapamiętywane: np. zapach przywołujący miłe wspomnienia będzie w przyszłości wywoływał pozytywne emocje…

>>Marketing zmysłów to jest to, czym się interesujesz? Wszystkie teksty na Blogu Freebee o marketingu sensorycznym znajdziesz TUTAJ<<

Chcesz wiedzieć więcej? Cały tekst przeczytasz w czerwcowym wydaniu „Shopping Center Poland Magazine”.

Patrycja Ogrodnik - marketing zmysłów

Patrycja Ogrodnik

O autorce:

Patrycja Ogrodnik, Brand Manager Agencji Freebee. Odpowiedzialna za opracowanie strategii komunikacji marek w portfolio New Media Ventures.

Z wykształcenia marketingowiec i psycholog biznesu. Pasjonatka zachowań konsumenckich oraz warunkowania decyzji zakupowych. Praktyk marketingu komunikacji. Od początku pracy zawodowej związana z rynkiem e-commerce, w którym widzi olbrzymi potencjał sprzedaży na kolejne lata. Doświadczenia zdobywała m.in. w portalach horyzontalnych oraz platformach e-commerce, koordynując wszystkie działania marketingowe digital i offline.