Do Digital Natives, czyli generacji urodzonej w scyfryzowanym świecie, przylgnęło już wiele łatek. Począwszy od tego, że jest ona roszczeniowa i wielozadaniowa. A skończywszy na tym, że jak żadne inne doskonale odnajduje się w świecie nowych technologii – to przecież pokolenie wychowane na laptopach i smartfonach. Ekspert Agencji Freebee Krzysztof Chojnacki na stronach „nowymarketing.pl” dowodzi, że to niekoniecznie musi być prawda.

Tekst powstał we współpracy z Zespołem ReBooster. Więcej o ReBooster przeczytasz na: rebooster.pl.

Jacy są przedstawiciele pokolenia Digital Natives?

Utarło się, że młodzi z pokolenia urodzonego w latach 90-tych i później „wolą grafikę lub wideo od tekstu, komunikują się za pośrednictwem nowoczesnych piktogramów – emotikon, a bez dostępu do mediów społecznościowych 24/7 ogarnia ich panika”.

Uznaje się ich również za pokolenie wyjątkowo niecierpliwe, leniwe, roszczeniowe i trudno mu się skupić. Czy to wszystko prawda? Cóż, technologia robi swoje – wpływa na kształtowanie się cech charakteru. Świetnie o tym opowiada znany konsultant od marketingu Simon Sinek w poniższym wideo:

Pokolenie to, składające się z młodszych milenialsów i pokolenia Z, niemal „żyje” w mediach społecznościowych. Smartfona w dłoni trzymają średnio przez 4 godziny dziennie. „Informacji o wydarzeniach, produktach i opiniach poszukują w sieci i żyją według zasady jeśli czegoś nie ma na Facebooku, oznacza, że nie istnieje”. To pokolenie w pełni scyfryzowane.

Czy to pokolenie rzeczywiście istnieje?

Jednak to, że Digital Natives stale przełączają się pomiędzy różnymi kanałami i aplikacjami nie świadczy wcale o tym, że są bardziej wielozadaniowi od starszych pokoleń. I że sprawniej odnajdują się w świecie nowych technologii. Ostatnie badania dowodzą, że to mit. Dlaczego?

„Umiejętności, jakie posiada w obszarze IT typowy millenials czy przedstawiciel pokolenia Z, ograniczają się zazwyczaj do obsługi podstawowych narzędzi biurowych, przesyłania e-maili, przeglądania sieci za pomocą popularnych przeglądarek, używania mediów społecznościowych i komunikatorów. Często nie rozpoznają nieco bardziej zaawansowanych funkcjonalności aplikacji, których używają każdego dnia. Korzystając z sieci, konsumują informacje w sposób zupełnie pasywny – nie poszukują aktywnie różnych źródeł informacji i danych, co sprawia, że łatwo dają się manipulować przez tzw. fake news. Więcej dowiesz się z tekstu, który znajdziesz TUTAJ.

A może jednak?

To, czym wyróżniają się millenialsi i zetki, jest ich prosumencka postawa, która wypływa właśnie z uwielbienia do social mediów. Zetki „chcą mieć realny wpływ na swoje ulubione produkty i marki. Firmy chętnie to wykorzystują, wchodząc z nimi w dialog za pomocą mediów społecznościowych. Dają tym samym Digital Natives poczucie, że ich opinia ma znaczenie i jest istotna w procesie powstawania produktu. Budowanie relacji z tym pokoleniem w social media ma jeszcze jedną zaletę – sprawia, że stają się oni często ambasadorami marki, polecając ją swoim znajomym i bliskim”.

Cały tekst naszego eksperta przeczytasz TUTAJ. Zachęcamy do lektury!

O autorze:

Krzysztof Chojnacki
Head of Marketing

Krzysztof Chojnacki, Head of Marketing Agencji Freebee, odpowiedzialny za strategiczne działania komunikacyjne w obrębie marek znajdujących się w portfolio Agencji Freebee. Posiada ponad 10-letnie doświadczenie w obszarze marketingu i mediów cyfrowych. Praktyk marketingu komunikacji, wcześniej odpowiedzialny m.in. za polski launch aplikacji mytaxi.

ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz

ZapiszZapisz