Polacy uwielbiają zakupy. Odwiedzają sklepy najczęściej pośród wszystkich Europejczyków, donosi „Rzeczpospolita”. Jak zmienią się nasze nawyki zakupowe w obecnym roku wskutek zmian w prawie?

Z tego wpisu dowiesz się:

  • ile najwięcej możemy zapłacić za siatkę foliową w sklepie;
  • przez ile niedziel w tym roku będą zamknięte punkty handlowe;
  • dlaczego w Polsce będzie coraz więcej terminali płatniczych.

1.      Płatne foliówki na zakupy

Od początku tego roku za każdą foliową torebkę na nasze zakupy w sklepie płacimy plus-minus 25 groszy. Ceny bywają różne, nie mogą jednak przekroczyć 1 zł, jak zaznaczono w ustawie. To sygnał, by stać się ekologicznym i nosić ze sobą własną torbę na zakupy. W końcu Polacy zużywają najwięcej foliówek w całej Europie (jak podaje wp.pl), bo nawet 11 mld sztuk rocznie (Business Insider).

2.      Stopniowy zakaz handlu w niedzielę

W samym tylko 2018 roku, dokładnie od marca, Polacy „stracą” 23 dni na zakupy w sklepach stacjonarnych. To niedziele, z wyjątkiem tych na początku i końcu każdego miesiąca, obejmuje ustawa o zakazie handlu. Właśnie dzisiaj wchodzi ona w życie.

Co to zmieni w życiu przeciętnego Kowalskiego? Dziś, wg TNS, 74 proc. Polaków robi zakupy w niedziele. Ograniczenie handlu w ten dzień oznacza, że wiele sklepów, które do tej pory opierały się idei omnichannelingu, prawdopodobnie otworzy swoje sklepy internetowe. Bo w nich nadal będzie można kupować w niedziele. Te z kolei, aby przyciągnąć do siebie „niedzielnych” klientów, zaczną organizować coraz więcej weekendowych promocji. Tym samym Polacy szybciej przekonają się do zakupów w sieci; branża zakupów online nieuchronnie wzrośnie. Ponadto e-sklepy, ponieważ pojawi się ich więcej, będą ze sobą ostrzej konkurować. A na tym zyskają tylko klienci, kupując taniej niż wcześniej.

Wielu detalistów jest już gotowych na nowe prawo. W prasie można było do tej pory przeczytać, że jedna ze stacji benzynowych planuje zmiany w swoim statusie, aby móc rozpocząć szerszą sprzedaż: od mięsa po obuwie. Pojawiały się również informacje o możliwości chodzenia na zakupy z… biletem na pociąg, bo zakaz nie obejmuje sklepów na dworcach, które bezpośrednio obsługują podróżnych.

>>Przeczytaj także o tym, JAK I CO KUPUJĄ POLACY<<

Kolejne nagłówki donosiły, że można jeszcze sprytniej obejść nowe prawo. Wystarczy placówki handlowe potraktować jako showroomy. Po obejrzeniu produktu będzie można od razu zamówić go przez aplikację w smartfonie i odebrać zamówienie na miejscu. Taki zakup zostanie bowiem potraktowany jako zakup internetowy.

Jednego można być pewnym: jeden dzień w tygodniu mniej na zakupy zapowiada większy ruch w sklepach w pozostałe dni tygodnia. Dokładnie tak jak to teraz wygląda przed świętami. Na szczęście już niektórzy detaliści zapowiadają wydłużenie czasu otwarcia sklepów w inne dni tygodnia, a więc i wprowadzenie dodatkowej trzeciej zmiany dla pracowników. Trzeba się jednak liczyć z tym, że część poniedziałkowych dostaw może nie dotrzeć na czas i zdarzy się, że sklepy tego dnia będą gorzej zaopatrzone – informują eksperci.

Polacy bardzo często chodzą na zakupy. Wolimy kupować na bieżąco. Zakaz handlu w niedzielę będzie musiał nas nauczyć planowania. A w tym bez wątpienia pomoże nasza platforma MAM.

>>Przeczytaj także: Matka Polka na zakupach<<

3. Terminale płatnicze coraz powszechniejsze

W tym roku nastąpiła jeszcze jedna zmiana, z pozoru niezauważalna dla przeciętnego Kowalskiego. Rozpoczął się bowiem Program Wsparcia Obrotu Bezgotówkowego „Polska Bezgotówkowa”. Każdy detalista, który zgodzi się na instalację terminala płatniczego, przez rok nie będzie płacił nic za korzystanie z niego. Program wspierają instytucje prywatne i państwowe. Oznacza to, że w większej liczbie miejsc będziemy mogli płacić wyłącznie kartą. Zwolenników plastikowego pieniądza z pewnością ta wiadomość ucieszy.

Polacy na zakupach: czy zmienią swoje nawyki zakupowe w bieżącym roku?

Pozostają trzy pytania: Czy dzięki zmianom w prawie Polacy zaczną inaczej spędzać czas w niedziele? Czy staną się choć odrobinę bardziej ekologiczni? Czy więcej Polaków przekona się do płatności kartą? Ostatecznie dopiero za rok przekonamy się, jak Polacy przyjęli nowe zmiany i jak się do nich dostosowali.