Jaki jest polski konsument? Jak kupuje? Co ma dla niego znaczenie, zanim zdecyduje się na zakup? O tym wszystkim opowiadały nasze ekspertki – Dominika Adasiewicz-Skorupka, Loyalty Strategy Manager, oraz Patrycja Ogrodnik, Brand Manager – podczas śniadania prasowego 12 września w siedzibie Agencji Freebee.

Polski konsument planuje zakupy

Podczas spotkania z dziennikarzami nasze ekspertki mówiły o wynikach badaniach zrealizowanych przez Agencję Freebee we współpracy z ośrodkiem badawczym SW Research pt. „Quo vadis polski konsumencie?”. Wynika z nich, że aż 90% Polaków deklaruje, że planuje swoje codzienne zakupy. 28% kobiet i 42% mężczyzn nie zastanawia się, jaki wpływ ich wydatki będą mieć na domowy budżet. A zatem większość nie traci czujności podczas zakupów – co można odebrać jako przejaw zaradności w zarządzaniu budżetem.

Skoro polski konsument jest taki roztropny w podejściu do zakupów, można wywnioskować, że to cena gra ważną rolę podczas decyzji zakupowej. Wprawdzie na strategii niskich cen wypłynęła Biedronka, ale od jakiegoś czasu odchodzi od tego, stawiając na jakość produktów i wartość dodaną każdego doświadczenia zakupowego. Bo to ona nabiera teraz znaczenia dla polskiego konsumenta.

Polacy cenią wartość dodaną

Czym jest taka wartość? To m.in. spersonalizowana oferta, która okazuje się ważnym czynikiem dla 60% Polaków. Firmy, które ją stosują, mogą liczyć na lojalność 23% polskich konsumentów.

>>Więcej o personalizacji przeczytasz TUTAJ<<

Co więcej, przy wyborze sklepu kluczowa okazuje się po prostu… wygoda. Czynniki, takie jak niewielka odległość, komfort dojazdu czy po prostu przyzwyczajenie, decydują o wyborze konkretnego punktu sprzedaży w przypadku prawie 40% konsumentów.  Dlatego strategie marketingowe i wsparcia sprzedaży powinny przede wszystkim brać pod uwagę aspekt geograficzny i komunikować się z konsumentami mieszkającymi w zasięgu sklepu, przy jednoczesnym oferowaniu konkretnej korzyści (wartości dodanej) przy okazji zakupów.

Takie wartości oferują sklepy zarówno online, jak i offline. O tych drugich mówi się, że nie mają szans z tanią konkurencją w internecie. To wszystko to jednak nieprawda. Nadal większa część Polaków kupuje w sklepach stacjonarnych.

Dlaczego sklepy stacjonarne nie­­­­ odejdą do lamusa?

Sklepy tradycyjne mają tę przewagę nad internetowymi, że mogą oddziaływać na wszystkie zmysły. Możliwość dotknięcia towaru, w momencie podejmowania decyzji o wyborze pomiędzy sklepem stacjonarnym a internetowym, jest istotna dla 42% polskich konsumentów. Natomiast możliwość zobaczenia towaru na żywo przed dokonaniem transakcji docenia 39% respondentów. Dane te sugerują, że narzędzia marketingu sensorycznego, oddziałującego na wszystkie zmysły konsumenta, powinny na stałe znaleźć się w strategiach marketingowych większości stacjonarnych sieci handlowych.

>>Więcej o marketingu sensorycznym przeczytasz TUTAJ<<

W jaki jeszcze inny sposób sklepy tradycyjne mogą ściągnąć do siebie klientów? Rozwiązaniem może okazać się liberalna polityka zwrotów, ponieważ jedynie 25% konsumentów (kobiety – 30%, częściej niż mężczyźni – 21%) zawsze zwraca niechciane towary. Ponad połowa konsumentów nie robi tego nigdy, ale świadomość takiej możliwość sprawia, że zakup wydaje się dużo prostszy i obarczony mniejszym ryzykiem.

>>Więcej o dostawach produktów przeczytasz TUTAJ<<

Ponadto 40% badanych wybiera sklepy tradycyjne, bo niecierpliwi ich czekanie na przesyłkę. To dobra wiadomość dla właścicieli takich sklepów. Mimo to zakupy w internecie będą rosły w siłę – taki trend obserwuje się na  świecie. Co więcej, widać to choćby na przykładzie wydatków na reklamę. Do końca tego roku mniej wyda się na tę w telewizji niż w sieci!

Polski konsument wyzwaniem dla sprzedawców?

Wrodzona zaradność, cecha narodowa polskiego konsumenta, musi być przedmiotem rozważań każdego sprzedawcy chcącego osiągnąć sukces. Polakami kierują różne motywacje, ale wygoda i opłacalność transakcji zawsze będą jednymi z najważniejszych. Mimo rosnącego znaczenia i entuzjazmu wokół handlu internetowego większość konsumentów nadal częściej wybiera sklepy stacjonarne – te, które są najbliżej, które znają, które oferują dobrą obsługę i szereg dodatkowych elementów wliczanych w tzw. wartość dodaną.

>>Więcej o śniadaniu prasowym i badaniu przeczytasz także na brief.pl TUTAJ, retailnet.pl TUTAJ i na portalspozywczy.pl TUTAJ<<