Jak to możliwe, że Apple po 6 latach od powstania był już wart miliard dolarów i zatrudniał 3000 pracowników? Bo marka znała (i nadal zna) swoje DLACZEGO! O tym, czym ono jest, przeczytasz w tekście!

Z tego wpisu dowiesz się także:

  • na czym polega koncepcja „DLACZEGO, JAK i CO” opisana przez Simona Sineka;
  • dlaczego warto odnaleźć swoje DLACZEGO;
  • jaki brzmi DLACZEGO Apple.

Grunt to odnaleźć DLACZEGO!

Jeśli zadamy sobie pytanie, dlaczego dana marka przyciąga obecnych klientów, marketingowcy będą wiedzieć, jak przyciągnąć kolejnych. Proste, prawda?

Sęk jednak w tym, że tu wcale nie chodzi o obiektywną ofertę firmy, namacalne przesłanki (jak np. dobra obsługa, wysokiej jakości produkty, niska cena) – jak przekonuje Simon Sinek, konsultant marketingowy – ale właśnie o DLACZEGO, jakie kryje się za marką. Bo przecież produktów Apple nie kupuje się z powodu okazyjnych cen, prawda? To właśnie na przykładzie tego brandu opiszemy słynne DLACZEGO, zdefiniowane przez Sineka.

Apple i jego buntowniczy duch

W DLACZEGO Apple wpisany jest bunt, odwracanie zastanego porządku do góry nogami. W końcu hasło marki brzmi: „Myśl inaczej”. To sprawia, że firmę postrzega się jako innowacyjną. A innowacja to wcale nie nowość, jak chciałoby wielu marketerów, ale coś, co „zmienia kierunek rozwoju wielu gałęzi przemysłu i ma konsekwencje społeczne” – pisze Sinek.

Taką innowacją było niewątpliwie iTunes, które odmieniło sposób nabywania muzyki – od zamkniętych w ramach albumów utworów na rzecz wybierania samemu, czego chce się słuchać, i kompilowania kolekcji piosenek na własną rękę. I ta idea zrobiła furorę!

Co ważne, to wszystko mówi jedynie o tym, DLACZEGO warto korzystać z iTunes (i iPoda), nie mówi nic o parametrach technicznych serwisu (ani urządzenia) – bo to nie ma aż takiego znaczenia… Kupujemy bowiem produkty firmy przede wszystkim ze względu na jej DLACZEGO, a nie jej CO…

Gdy już marka ma swoje DLACZEGO, zna swoją ideę, z pewnością znajdzie sposób, JAK ją wprowadzić w życie i wtedy będzie mogła sprzedawać TO (CO). Apple wprowadził swoją ideę wywrotu (czyli DLACZEGO) właśnie w postaci serwisu streamingowego iTunes (CO).

>>Przeczytaj także o Airbnb – innej innowacyjnej marce<<

Apple tak może mówić o sobie:

„Wierzymy, że wszystko, co robimy, podważa status quo. Staramy się myśleć inaczej niż inni. Sposób, w jaki zmieniamy świat, polega na produkowaniu rzeczy pięknie zaprojektowanych, łatwych w użyciu i przyjaznych dla użytkownika. Tak się składa, że produkujemy znakomite komputery. Kupisz sobie taki?” – pisze Sinek.

DLACZEGO firmy spójne z DLACZEGO klienta

To właśnie DLACZEGO odróżnia daną markę od konkurencji. To ono harmonizuje się ze stylem życia klientów. Jeśli ktoś woli status quo, wybierze urządzenia Microsoftu i innych brandów. Jeśli jednak ma w sobie coś z buntownika, raczej na jego biurku zawita MacBook. To, co kupujemy, określa nas samych, mówi o nas wiele… Mowa tu o tzw. marketingu stylu życia. Nie można więc powiedzieć, że Mac jest lepszy czy gorszy od Della. Wydaje się po prostu lepszy dla danej osoby, której potrzeby w pełni zaspokaja, której przekonania wyraża.

Gromadzenie się wokół wspólnych wartości i przekonań – to gromadzenie się wokół DLACZEGO. Firmy z jasno określonym DLACZEGO funkcjonują w pewnym sensie jak ruchy społeczne, co widać choćby w pierwszej reklamie wywrotowego komputera Apple. A o wyznawcach marki można by pisać i pisać, co dobitnie pokazują długie kolejki do iSpotów podczas premiery kolejnego iPhone’a…

Dlaczego warto odnaleźć DLACZEGO?

W łatwych czasach można, owszem, wydawać pieniądze na kosztowne kampanie, ale w trudnych lepiej mieć klientów, którzy nam zaufali – dlatego lepiej od samego początku ich inspirować, dając im jasne DLACZEGO, niż manipulować (np. niskimi cenami).

Dlatego tak ważne jest, aby firma odkryła swoje DLACZEGO i określiła je. Aby ludzie, którzy za nią stoją, wierzyli w to, co robią, a produkty marki stały się środkiem do realizacji celu – czyli wyrażenia unikalnego DLACZEGO. Tak jak ma to miejsce w przypadku Apple, które wcale nie zaskoczyłby nas, wprowadzając na rynek np… telewizor. Ale jedno jest pewne: zaskoczyłby nas unikalną formułą tegoTV, w końcu Apple myśli inaczej…